* * *

Kiedyś wreszcie uciekniemy do Wenecji
z tych wszystkich blokowisk,
prześwietlających do żywej kości jak karnawał w Rio
– by wreszcie otworzyć się - nawet w maskach Dell’arte.
Tam trzeba się będzie odgadnąć za szpetnym nosem
lekarza zadżumionych, rozognionym spojrzeniem Arlekina
albo w pięknym kostiumie Kolombiny
z twarzą Catherine Deneuve.
Przez wodę, gdzieniegdzie migającą w rokokowych bruzdach,
wszyscy spełnimy się. Głupcy staną się mędrcami,
urzędnicy - rycerzami.

Bo jeśli życie jest snem – tu, wraz z tobą – nawet po omacku
dojdę do jego brzegu i będziesz mi drzewem laurowym,
które na zawsze będzie rodzić tylko wieńce,
a ja zerwę dla ciebie jaśmin, który jest jaśminem.
Choćby okazało się, że plaża przy Lido
przeobraziła się w kolejną parabolę. To edeńska miara,
fatamorgana w przerwie na cappuccino.
Niech się zdaje wszystko, zaistniejemy w przezroczystości
tła ogólnego i ożywionej w słońcu mauretańskiej galerii,
rozciągając w czasie wyobraźnię po kolana w miejscu,
gdzie nie obowiązuje codzienna trywialność.

Poczuć się jak odaliska, uciekająca od świtu
pod osłoną haremu, bo rzeczywistość istniejąca
tylko w jednej wersji, jest zesłaniem.
Przecież od początku mężczyźni kradli welony,
by między labiryntem menuetów
wślizgiwać się do żeńskich klasztorów:
Kruszyć nieśmiertelność, doznając siebie
nawet w grozie upadającego miecza.
Bycie kimś innym, polega na byciu sobą.
Właśnie się stało i wciąż staje…

Ela Galoch, Po wszystkim, TAWA 2009.

ELA GALOCH (Proszę nie mylić z Elżbietą) - poetka

Awaria serwera spowodowała skasowanie wszystkich fotografii w galerii.
.
Oświadczam, że nie jestem już członkiem ZLP, złożyłam rezygnację. Nie ma moich dokumentów w Zarządzie ZLP, nie wpłacałam "wpisowego", ani nie płacę składek. Nie posiadam legitymacji związkowej. Nie czerpię żadnych korzyści związkowych. Nie uczestniczę w imprezach związkowych, ani nie jestem zapraszana. Natomiast znam wielu wartościowych twórców przynależących do ZLP, których lubię i szanuję.

.
Wykształcenie wyższe. Studia magisterskie ukończyła na wydziale teologicznym Katolickiego Uniwersytetu im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (dawne ATK), studia podyplomowe z historii (Uniwersytet Wrocławski). Mieszka w Turku woj. wielkopolskie. Pracuje jako nauczyciel w Liceum Ogólnokształcącym w Turku.
Stanu wolnego, interesuje się filozofią, komputerami, dużo chodzi po górach , lubi mieć bliski kontakt z naturą.
.
Laureatka kilkudziesięciu, a może już kilkuset (przestała liczyć), Ogólnopolskich i Międzynarodowych Konkursów Literackich: m.in. I nagroda o laur "Czerwonej Róży" Gdańsk 2002; „Człowiek – Dobro – Piękno”, Siedlce; „O Rubinową Hortensję”, Piotrków Trybunalski; im. Jana Śpiewaka, Świdwin; Na Małe Formy Literackie "Miłość niejedno ma imię", Lubin; o Pióro Prezydenta Warszawy - "Powstańcze Piętno Stolicy - Wędrówki po mojej Warszawie 1944-2004 ", Warszawa; "Praska Przystań Słowa", Warszawa; "O Bursztynowe Pióro”, Kołobrzeg; im. Leszka Bakuly „O Bursztynową Różę”, Ustka; Poetycki „O Złote Cygaro Wilhelma”, Czerwionka-Leszczyny; Literacki im. J.I. Kraszewskiego, Biała Podlaska; im. Mieczysława Stryjewskiego, Lębork; „Jesiennej Chryzantemy”, Płock; im. Marka Garbali „Poetyckie raporty z rzeczywistości”, Zielona Góra; o nagrodę "Milowego Słupa", Konin; "Jesienny Autoportret", Krotoszyn.
.
Publikacje indywidualne (tomiki poezji): "Włamanie do" (Zgorzelec 2002), "Miasteczka" (Białystok 2004), "Reportaże z aukcji" (Bibliotheca TURCOVIANA 2007), Wszystkie jesteśmy Ingrid Bergman, (Liberum Arbitrium 2007), Po wszystkim (TAWA 2009).
.
Do wydania kolejne tomiki.
.
Wiersze ukazały się w kilkudziesięciu antologiach i almanachach: Bliżej ziemi bliżej nieba, Liberum Arbitrum 2005; Contemporary Writers of Poland, Dreamme Little City, USA; Człowiek i Czas, Stary Sącz 2005; Publikowała na łamach wielu periodyków literackich: "Czas kultury", "Okolica Poetów", "Topos", „Poezja Dzisiaj”, „Ślad”, „Tytuł”, „Autograf”, „Rita Baum”, "Per-jodyk", "Poezja dzisiaj" czy „Karton”.



Moje zdjęcie




E-mail : ela@galoch.com, elagaloch@wp.pl

KONTO ela@galoch.com

Korespondencję należy kierować na adres: elagaloch@wp.pl

Rozmowa z Elą Galoch. Poezja małego miasteczka - poezja faktu? Rozmawia Anita Karwowska.

Ostatnie kilka dni spędziłam z Pani poezją i mam takie poczucie, jakbym czytała Fakt: wiersz o samobójstwie młodej dziewczyny, złamane życie prostytutki. Czemu o tym? Czemu akurat poezja o tym?

Lubię podglądać świat. Fascynuje mnie świat prowincji. Czuję się często jak widz, który ogląda zwykłe życie niczym interesujący film. Umiem chwytać drobne rzeczy. Tutaj wszystko jest w ruchu, zmienne, a jednocześnie stabilne i takie s... ( czytaj więcej )

Z Elą Galoch rozmawiała Krystyna Wiatrowska sekretarz redakcji "Obrzeży".

Od kiedy piszesz wiersze?

Wiersze zaczęłam pisać będąc jeszcze uczennicą szkoły średniej. Początkowo poetkami były moje koleżanki z klasy, a ja tylko im kibicowałam. Wraz z nimi chodziłam na spotkania literackie czy wieczory autorskie. Dopiero w klasie maturalnej napisałam swój pierwszy wiersz. Było to na lekcji języka francuskiego. Niestety nie zachował się ten tekst. Po ukończeniu LO koleżanki rzuciły pisanie, natomiast ja kontynuowałam... ( czytaj więcej )